6 godzin bez prądu. Rolnik z Kujaw poniósł ogromne straty
O sprawie donosi „Fakt”.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Sześciogodzinna przerwa w dostawie prądu powodem problemów rolnika z Dubielna
Paweł Sikorski z Dubielna na Kujawach od 10 lat zajmuje się uprawą ogórków szklarniowych w swoim gospodarstwie ogrodniczym. Na początku lutego w miejscowości doszło do przerwy w dostawie energii. Prądu nie było od godz. 20:47 w niedzielę 1 lutego do godz. 2:58 w poniedziałek 2 lutego.
W wyniku awarii trwającej niewiele ponad 6 godz., Paweł Sikorski poniósł znaczące straty. W jego szklarniach ogrzewanych na prąd, w których wcześniej wysiał nową partię ogórków, doszło do znacznego spadku temperatury. W efekcie w systemie ogrzewania zamarzła woda, co doprowadziło do pęknięcia rur w wielu miejscach.
Rolnik w momencie wystąpienia przerwy w dostawie prądu podjął działania mające zapobiec jej negatywnym konsekwencjom. Wielokrotnie dzwonił na numer alarmowy firmy energetycznej z prośbą o przynajmniej chwilowe włączenie prądu. Próbował również wypożyczyć agregat. Jego działania nie przyniosły jednak zamierzonych efektów.
W wyniku sześciogodzinnej przerwy w dostawie prądu Paweł Sikorski poniósł ogromne straty. Koszt samych nasion ogórków to 70 tys. zł. Największym problemem jest jednak konieczność wymiany uszkodzonej instalacji ogrzewania w szklarniach.
Czytaj też: To najdroższa roślina świata. Rośnie w Polsce, a jej zbiory zaczną się już wkrótce
Poszkodowany rolnik z Kujaw prosi o pomoc ministra rolnictwa
Poszkodowany rolnik z Dubielna w związku z trudną sytuacją swojego gospodarstwa szuka pomocy.
— Napisałem do kilku posłów, jak i do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Opisałem sytuację u nas się zdarzyła, ale do dzisiaj nikt się nami nie zainteresował. Zostaliśmy sami sobie i to jest smutne. Nie oczekuję jednak zbiórek pieniędzy. Chcielibyśmy, żeby nam tylko pomogli uruchomić plantację, tak żebyśmy mogli dalej produkować zdrową żywność dla konsumentów — przyznał Paweł Sikorski w rozmowie z „Faktem”.
Dziennik zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Rolnictwa i otrzymał następującą informację z jego biura komunikacji:
— Minister Stefan Krajewski zna sprawę z doniesień medialnych. Rolnik kontaktował się z nim również za pośrednictwem mediów społecznościowych. Resort analizuje obecnie tę sytuację. Sytuacja wymaga indywidualnej oceny, ponieważ zakres możliwych działań zależy od przyczyn i okoliczności zdarzenia. Obowiązujące przepisy określają tryb postępowania w takich przypadkach, a sprawa pozostaje w analizie.
Czy poszkodowany rolnik z Dubielna może liczyć na odszkodowanie?
Poszkodowany rolnik nie ubezpieczył swojej szklarni, ponieważ bezskutecznie walczy o odszkodowanie za szkody spowodowane w 2018 r. przez ulewny deszcz i grad.
Paweł Skotnicki, ekspert w dziedzinie ubezpieczeń, przyznał w rozmowie z „Faktem”, że rolnik z Dubielna może ubiegać się o odszkodowanie bezpośrednio od przedsiębiorstwa energetycznego:
— Odpowiedzialność operatora systemu dystrybucyjnego co do zasady opiera się na przepisach o odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 Kodeksu cywilnego), a więc na zasadzie winy. Oznacza to, że aby skutecznie dochodzić odszkodowania, należałoby wykazać niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy dostarczania energii oraz związek przyczynowy między tym naruszeniem a powstałą szkodą.
- Tagi:
- odszkodowanie
- rolnik
- awaria




























