Nasze pola będzie można nawozić osadami prosto z... Bałtyku? Zaskakujące odkrycie naukowców
Każdy rolnik doskonale zna zawirowania na rynku nawozów, które rozpoczeły się od 2022 roku. Agresja Rosji w Ukrainie i związana z tym sytuacja geopolityczna brutalnie obnażyły słaby punkt europejskiego rolnictwa - czyli uzależnienie od importu fosforytów. Wszystko to sprawia, że cały czas jesteśmy wystawieni na wahania cen i groźbę przerw w dostawach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Prace szwedzkich naukowców. Chodzi o fosfor
Tymczasem - jak się okazuje - tuż pod naszym nosem, na dnie Morza Bałtyckiego, zalegają wręcz astronomiczne ilości fosforu. Do tej pory był to wyłącznie nasz największy problem środowiskowy - to właśnie przez nadmierne stężenie tego pierwiastka, pochodzącego swoją drogą historycznie m.in. ze spływów rolniczych i ścieków, Bałtyk "dusi się" i jest dziś jednym z najbardziej odtlenionych akwenów na świecie.
Teraz jednak - dzięki naukowcom - może nastąpic przełom - zarówno dla środowiska jak i rolników. O sprawie informują m.in. źródła prosto ze Szwecji.
Naukowcy ze szwedzkiego KTH Royal Institute of Technology, pod przewodnictwem prof. Zeynep Cetecioglu opracowali innowacyjną, napędzaną przez drobnoustroje metodę wydobywania fosforu z bałtyckiego szlamu. Zespół badawczy stworzył unikalny, dwuetapowy proces ekstrakcji surowca.
- W badaniu opisano dwuetapowe podejście, polegające na wykorzystaniu mikrobów do wytrącania fosforu z osadu, a następnie dodaniu związku wiążącego metale w celu uwolnienia fosforu, który następnie może zostać wychwytany i przekształcony w użyteczny produkt, taki jak nawóz - czytamy wprost na stronie uczelni - kth.se.
Naukowcy mówią wprost:
- Fosfor jest kluczowym składnikiem odżywczym w rolnictwie, a Europa importuje go w dużych ilościach. Ta nowa metoda odzyskiwania fosforu z osadów może zmniejszyć zależność od importowanego fosforytu - mówi prof. Cetecioglu, cytowany przez portal kth.se
Skuteczność? We wczesnych testach laboratoryjnych innowacyjny proces uwolnił aż 80% fosforu zawartego w osadach, z czego naukowcom udało się odzyskać rekordowe 99%. Jakby tego było mało, podczas procesu odnotowano znaczny wzrost pożytecznej aktywności mikrobiologicznej.Oznacza to, że cały zabieg tworzy bardzo korzystne środowisko biologiczne.
Odkrycie naukowców w Szwecji. Fosfor w Bałtyku może być wykorzystywany w rolnictwie
Dla rolników to przede wszystkim perspektywa znacznie stabilniejszych dostaw. Jak podkreśla prof. Cetecioglu, choć fosfor pozyskiwany z Bałtyku nie wyeliminuje całkowicie konieczności importu z innych kontynentów, to może stworzyć to mocny fundament nowej, regionalnej niezależności. Przy coraz ciaśniejszym i niepewnym rynku nawozowym, to rozwiązanie na wagę złota.
No dobrze, kiedy bałtycki fosfor trafi na nasze pola? Naukowcy na razie studzą emocje - zanim nawozy z bałtyckich osadów wypełnią maszyny w naszych gospodarstwach, minie jeszcze trochę czasu. Naukowcy z KTH stanowczo podkreślają, że metoda nie jest jeszcze gotowa do zastosowania na otwartym morzu.
Aby uniknąć jakichkolwiek szkód ekologicznych, proces nie będzie polegał na wrzucaniu chemikaliów prosto do wód Bałtyku. Technologia musi zostać wdrożona w ściśle zamkniętych, lądowych zakładach przetwórczych.Wydobyty szlam będzie tam bezpiecznie traktowany, bez ryzyka ucieczki mikrobów czy chemii do środowiska.
Obecnie badacze przygotowują się do kolejnej fazy projektu.




























