Roślinne trendy 2026: Jakie kwiaty doniczkowe będą hitem?
Wyrazistość, geometryczne kształty i kolorowe liście
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
To zdecydowanie najczęściej wymieniany trend na 2026 rok przez portale ogrodnicze, sklepy z roślinami i specjalistów od aranżacji zieleni. W tym roku wrastać będzie popularność roślin o wyrazistych i przyciągających uwagę liściach, wyróżniających się ciekawymi i nieoczywistymi kształtami czy fakturami. Drugą odsłoną tego nurtu będą rośliny o liściach kolorowych czy przyciągających oko ciekawym unerwieniem blaszki. W praktyce oznacza to na przykład, że niezwykle popularne monstery nadal będą na topie, ale ci, którzy chcą być bardziej w trendach, powinni szczególną uwagę zwrócić na odmiany z wybarwionymi liściami, takie jak monstera 'Variegata' czy monstera 'Deliciosa'. Miłośnicy roślin doniczkowych znają je nie od dziś, ale zdaniem ekspertów – właśnie teraz będą one przeżywać swoje pięć minut w naszych domach.
W tym roku warto też zwrócić uwagę na przykład na: rozchodnik Morgana, filodendrony (zwłaszcza filodendron ‘Birkin’), różne odmiany szeflery (zwłaszcza o kolorowych liściach, np. szeflera ‘Gold Capella’).
Pojedyncze rośliny jako główny element aranżacji wnętrza
Wykorzystywanie roślin jako kluczowych elementów dekoracyjnych we wnętrzach nie jest nowością, jednak wiele wskazuje na to, że w 2026 roku trend ten jeszcze się umocni. Dodatkowo specjaliści od aranżacji zieleni zwracają uwagę, że rośliny zaczynają coraz częściej pełnić rolę nie tylko estetyczną, ale praktyczną (stając się np. rodzajem ścianki działowej dzielącej przestrzeń ze względu na funkcje).
Z tym nurtem wiąże się również zjawisko określane w anglojęzycznych poradnikach jako statement plants – polega ono na tym, że zamiast wielu mniejszych roślin stosujemy we wnętrzu jedną czy dwie. Ten trend łączy się nieco z trendem, który wymieniliśmy wcześniej, ponieważ jako statement plants świetnie sprawdzą się gatunki o wyrazistych i kolorowych liściach. Dodatkowo warto też zwrócić uwagę na te, które jako całość mają rzeźbiarskie lub geometryczne formy, takie jak fikus ‘Lyrata’, fikus ‘elastica’, różne odmiany strelicji, czy alokazji. Zgodne z tym trendem są również wspomniane wcześniej monstery czy „nieśmiertelne” zamiokulkasy czy sansewierie. Warto też dodać, że wszystkie te rośliny (oraz takie podejście do ich aranżowania) dobrze korespondują z wciąż modnymi stylami wnętrzarskimi: minimalistycznym, modern classic czy japandi.
Czytaj też: Sansewieria to „roślina z żelaza”. Zimą przegrywa jednak z popularnym błędem
Trend nostalgiczno-romantyczny
W 2026 roku obserwować będziemy pogłębienie zjawiska, które zaczęło się już w poprzednich sezonach. Na parapetach i kwietnikach coraz częściej będą pojawiać się rośliny znane z domów naszych mam i babć. Do łask wróciły paprotki, zielistki, anginki, asparagusy, trzykrotki czy begonie. Są one stosunkowo łatwe w uprawie i pasują nie tylko do wnętrz z meblami w stylu retro (np. w stylu PRL), lecz także do aranżacji boho czy wiejskim.
Rośliny funkcjonalne cały czas na topie
Specjaliści od aranżacji zieleni zwracają uwagę, że w naszych domach i biurach rośliny zaczynają coraz częściej pełnić rolę nie tylko estetyczną, ale praktyczną (stając się np. rodzajem ścianki działowej dzielącej przestrzeń ze względu na funkcje). W tym sensie jest to pogłębienie mody na rośliny funkcjonalne, czyli takie, które mają nie tylko ozdobić nasze wnętrze, ale również spełnić określoną rolę. To oznacza, że cały czas w cenie będą gatunki poprawiające jakość powietrza we wnętrzach (polecane są np. epipremnum złociste, skrzydłokwiat, dracena, zamiokulkas czy trzykrotka). Nadal na czasie będzie też hodowanie ziół w doniczkach (mięty, bazylii itp.), które nie tylko ozdobią kuchnię, ale też będą świetnym dodatkiem do potraw.
Czytaj też: Wstaw te rośliny do sypialni. Skrzydłokwiat i paprotka potrafią więcej, niż myślisz
Dyskonty jako miejsce zakupu roślin doniczkowych
Piątym trendem jest duża i – jak się wydaje – cały czas rosnąca rola dyskontów jako miejsca zakupu roślin doniczkowych. Miejsca te coraz śmielej konkurują z wyspecjalizowanymi sklepami ogrodniczymi. Rośliny doniczkowe na stałe zagościły w ich ofercie, rośnie też ich różnorodność.
O tym, że taka strategia przynosi efekty może świadczyć zjawisko „weszłam po mleko i bułki, wyszłam z trzema roślinami” opisywane żartobliwie na grupach zrzeszających miłośników roślin doniczkowych funkcjonujących w mediach społecznościowych. Ich uczestnicy chętnie dzielą się opisami swoich zakupów oraz informują o promocjach (jednym z ostatnio opisywanych hitów jest nietypowa odmiana trzykrotki z delikatnie różowiejącymi liśćmi). Może to oznaczać, że oferta dyskontów zaczyna realnie wpływać na to, jakie gatunki trafiają do naszych domów i są modne.
Czytaj też: Paprotka wypuści nowe liście i wzmocni korzenie. Przepis na domową odżywkę



























