Pielęgnacja rododendronów w lutym. Co musisz zrobić, by zakwitły na wiosnę?
Rododendrony, mimo swojej mrozoodporności, nie są całkowicie odporne na kaprysy zimowej pogody. W przeciwieństwie do wielu roślin, które gubią liście na zimę i przechodzą w głęboki stan spoczynku, różaneczniki pozostają aktywne – ich liście cały czas oddychają i powoli odparowują wodę. Problem pojawia się w momencie, gdy ziemia zamarza i korzenie nie mogą uzupełnić zapasów wody. Mamy wtedy do czynienia z tzw. suszą fizjologiczną. Objawia się ona zwijaniem liści w rulony oraz ich brązowieniem. Warto zaznaczyć, że nie są to objawy chorobowe, tylko naturalna reakcja obronna rośliny. Długotrwały brak wody może jednak poważnie ją osłabić. Problem niedoboru wody dodatkowo zwiększają silne wiatry oraz ostre słońce, które przyczynia się do wzmożonego parowania wody z liści.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jak prawidłowo podlewać rododendrony w okresie zimowym?
Choć może wydawać się to dość dziwne, podlewanie jest jednym z najważniejszych zabiegów pielęgnacyjnych rododendronów w okresie zimowym. Rośliny najlepiej podlewać w czasie odwilży, gdy ziemia częściowo odmarznie i będzie w stanie przyjąć wodę. Wówczas należy nawadniać je umiarkowaną ilością odstanej wody. W przypadku większego krzewu w zupełności wystarczy jedno wiadro.
Warto pamiętać, że rododendrony mają płytki system korzeniowy, dlatego strumień wody trzeba kierować w najbliższe otoczenie rośliny, najlepiej w zagłębienie wokół nasady. W ten sposób ograniczymy ryzyko suszy fizjologicznej i przyspieszymy proces regeneracji. Jeśli panują silne mrozy lub gleba jest mocno zamarznięta, rezygnujemy z podlewania.
O jakich elementach pielęgnacji warto jeszcze pamiętać?
Podlewanie to nie wszystko. Rododendrony potrzebują także osłony przed wiatrem i słońcem, które zimą mogą wyrządzić sporo szkód. Co warto zrobić?
Najprostszym i najskuteczniejszym sposobem ochrony jest okrycie krzewów agrowłókniną – najlepiej białą, przewiewną i lekką. Materiał luźno owijamy wokół rośliny (ale szczelnie), zabezpieczając go sznurkiem lub rozwieszamy na specjalnej konstrukcji przypominającej rusztowanie. Taka osłona zmniejsza parowanie wody z liści i ogranicza ryzyko przemarznięcia pąków kwiatowych.
Kolejnym ważnym zabiegiem jest ściółkowanie. Jak zostało już wspomniane, rododendrony mają płytki system korzeniowy, dlatego warto zabezpieczyć go przed wahaniami temperatury i utratą wilgoci. Najlepiej zastosować 10-centymetrową warstwę ściółki z kory sosnowej, igliwia, trocin lub kwaśnego torfu. W lutym można też uzupełnić ewentualne ubytki z jesieni – ściółka utrzyma ciepło, zatrzyma wilgoć i pomoże utrzymać odpowiednie pH gleby.
Czytaj też: Sansewieria to „roślina z żelaza”. Zimą przegrywa jednak z popularnym błędem
Warto też zacząć myśleć o delikatnym nawożeniu. W lutym można zastosować domową odżywkę w postaci fusów z kawy. Zawierają one cenny azot i pomagają zakwasić glebę, co rododendrony bardzo lubią. Fusy rozsypujemy cienką warstwą wokół krzewu (tak, aby nie miały bezpośredniego kontaktu z pędami), lekko mieszamy z wierzchnią warstwą gleby i podlewamy. Taki zabieg wspomaga kondycję rośliny i przygotowuje ją do intensywnego kwitnienia na wiosnę.
Jak dbać o rośliny po zimie?
Gdy zima powoli zaczyna ustępować, nadchodzi czas na przygotowanie rododendronów do nowego sezonu. Przede wszystkim należy obserwować pogodę i w odpowiednim momencie zdjąć zimowe osłony. Nie należy robić tego zbyt wcześnie – nocne przymrozki mogą jeszcze powrócić. Najlepiej usuwać agrowłókninę stopniowo, w cieplejsze dni, obserwując reakcję roślin.
W marcu warto przyjrzeć się, w jakim stanie są liście i pędy. Jeśli zauważymy brązowe, uszkodzone liście, można je delikatnie usunąć. Z kolei jeśli widoczne są pąki kwiatowe, należy ostrożnie oczyścić je z resztek ściółki lub lodu. W razie potrzeby można przeprowadzić cięcie sanitarne, usuwając przemarznięte lub martwe gałązki. Wczesna wiosna to również idealny moment na tzw. cięcie regeneracyjne, jeśli roślina straciła część masy zielonej.
Oprócz tego warto zastosować nawóz dla roślin kwasolubnych. Pierwszą dawkę można podać już na przełomie lutego i marca, najlepiej w cieplejszy, słoneczny dzień, gdy ziemia nie jest już zamarznięta. Najlepiej wybierać nawozy o spowolnionym działaniu lub delikatne formuły mineralne, które będą stopniowo uwalniać składniki pokarmowe.
- Tagi:
- rododendron
- rośliny
- ogród
- różanecznik




























