Jak przyciąć grubosza, żeby się zagęścił? Sekrety uprawy drzewka szczęścia
Grubosz owalny, znany szerzej jako drzewko szczęścia, to jedna z najchętniej uprawianych roślin doniczkowych. Jest łatwa w pielęgnacji, długowieczna i odporna. Jej grube, mięsiste liście i rozgałęzione, pokryte korą pędy przypominają nieco bonsai. Niestety, bez regularnej pielęgnacji nawet najpiękniejszy egzemplarz może z czasem stracić swój urok. Chcąc przywrócić gruboszowi atrakcyjny wygląd, trzeba będzie nieco go przyciąć.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego warto przycinać drzewko szczęścia?
Z wiekiem grubosz może tracić swoją zwartą budowę – jego pędy stają się zbyt długie, a środek korony pusty, przez co roślina wygląda na zniekształconą. Przyczyną tego stanu często jest niedobór światła i brak regularnego formowania.
Usuwając starsze lub zbyt wybujałe pędy, odmładzamy roślinę i pobudzamy ją do wytwarzania nowych rozgałęzień. Dzięki temu grubosz zaczyna zagęszczać się od środka i przyjmuje bardziej krzaczastą formę. Przycinanie pozwala także modelować roślinę zgodnie z naszą wizją – możemy nadać jej formę bonsai, parasolki, a nawet geometrycznej bryły. Poza tym usunięte fragmenty można wykorzystać jako sadzonki.
Jak zagęścić grubosza?
Zagęszczenie grubosza to przede wszystkim efekt właściwego cięcia. Jak to zrobić krok po kroku?
Zacznij od usunięcia pędów, które są zbyt długie lub wyciągnięte w jedną stronę.
Jeśli roślina jest za bardzo wyciągnięta ku górze, możesz przyciąć całą koronę o jedną czwartą.
Kolejny krok to pobudzenie pędów wewnętrznych do wzrostu. W tym celu usuń część liści wzdłuż zdrewniałych łodyg. Najlepiej przycinać nad miejscem, z którego wcześniej wyrastały liście – tam roślina najchętniej tworzy nowe rozgałęzienia. W każdym miejscu cięcia pojawiają się zazwyczaj dwie nowe gałązki, więc możemy dość szybko poprawić gęstość całej korony.
Czytaj też: Wstaw te rośliny do sypialni. Skrzydłokwiat i paprotka potrafią więcej, niż myślisz
Dojrzałego grubosza można przycinać dwa lub trzy razy w roku. Podczas jednego cięcia nie należy jednak usuwać więcej niż 25 proc. pędów, ponieważ może to osłabić roślinę. Młode egzemplarze, które nie osiągnęły jeszcze 15 cm wysokości, wystarczy przycinać raz (na wiosnę), odcinając czubek wzrostu – to sprawia, że zaczynają rozrastać się na boki. Cięcie nie tylko poprawia wygląd drzewka szczęścia, ale i pobudza je do intensywniejszego wzrostu. Aby wykonać zabieg, przydadzą się ostre nożyczki, ewentualnie mały sekator. Narzędzia muszą być czyste i zdezynfekowane.
Jakie warunki zapewnić roślinie, aby dobrze się rozwijała?
Grubosz pochodzi z Afryki Południowej i, jak większość sukulentów, preferuje jasne stanowiska i raczej suche warunki. Aby utrzymać roślinę w dobrej kondycji i zapobiec wyciąganiu się łodyg, warto postawić ją w miejscu dobrze oświetlonym, najlepiej na południowym parapecie. Grubosz potrzebuje co najmniej 4-6 godzin światła dziennie, ale trzeba chronić go przed ostrym, bezpośrednim słońcem w okresie letnim.
Podłoże powinno być lekkie i przepuszczalne. Idealna będzie ziemia dla kaktusów lub mieszanka z dodatkiem perlitu i piasku. Grubosz nie toleruje przelania – podlewaj go rzadko, ale obficie, dopiero wtedy, gdy ziemia w doniczce całkowicie przeschnie. Nadmiar wilgoci może prowadzić do gnicia korzeni i chorób grzybowych, w tym mączniaka.
W okresie wegetacji, od wiosny do jesieni, możesz nawozić roślinę co 2–4 tygodnie, używając nawozów przeznaczonych dla sukulentów. Po przycięciu należy ograniczyć podlewanie i zadbać o to, aby w miejscu, gdzie stoi roślina, była dobra cyrkulacja powietrza. Miejsca cięć można zabezpieczyć węglem drzewnym lub maścią ogrodniczą, aby zmniejszyć ryzyko infekcji.
- Tagi:
- dom
- rośliny doniczkowe
- grubosz




























