Ekspert: Wielkanoc podbije tucznika do 6,60 zł. A na koniec roku jeszcze więcej
Jest wyraźne odbicie cenowe na rynku trzody chlewnej po trudnym początku roku. Z dzisiejszej sondy „Wieści Rolniczych” w punkach skupu wynika, że stawki za żywiec ustabilizowały się.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Odbicie po kryzysie – stawki stabilne na 4,30 zł/kg
Aktualnie rolnicy za tucznika otrzymują średnio 4,30 zł. Według danych z 16 lutego 2026 r., stawki tuczników wahają się od 4,00 do 4,70 zł/kg w wadze żywej, klasa E jest w cenie od 5,20 do 6,30 zł.
- Cena tucznika wzrosła o około 1 złotych, to teraz przetwórcy będą mieli możliwość podniesienia, bo cena wzrosła. Ta stawka nie jest nawet połową tej ceny, która była kiedyś - 12,10 zł w klasie E. Jest to połowa tej ceny. Jak świnie idą w dół, to w sklepach nic nie tanieje, a jak tylko coś próbuje wrócić do tej ceny, która kiedyś obowiązywała, to w sklepach ceny wyrobów rosną - ocenia Ryszard Szwajkowski, prezes Grup Producenckich z Kowalewa, który za tucznika w wadze żywej płaci 4,70 zł.
- Opłacalność jest makabryczna. To nie jest hodowla, tylko to hobby, a każde hobby ma to do siebie, że się dopłaca. Hodowla powinna przynosić minimalny, ale zysk, a tutaj nie ma żadnej możliwości, aby rolnik cokolwiek zarobił na tym. Jeżeli rolnik nie zarobi, to niech ten kupujący w sklepie ma cenę niższa - uważa rozmówca „Wieści Rolniczych”.
Import z Niemiec uderza w polskich hodowców
Jednocześnie dodaje, że dużo trzody jest sprowadzane z Niemiec.
- Cena tucznika w Niemczech jest porównywalna, jak u nas. Świnia nie przyjdzie sama, tylko trzeba ją przywieźć, a transport kosztuje. Jak to jest możliwe, że nasi przedsiębiorcy kupują niby w tej samej cenie, co jest u nas, ale muszą go przewieźć 500, 600 kilometrów. Zastanawiam się, jak to jest możliwe?- pyta Ryszard Szwajkowski, prezes Grup Producenckich z Kowalewa.
Przedstawiciele organizacji branżowych wskazują, że ceny w ciągu trzech tygodni wzrosły o 70–80 groszy na kilogramie.
- Prognozy wskazują na kontynuację tego trendu. W marcu i kwietniu spodziewane jest sezonowe ożywienie wynikające z przygotowań do Wielkanocy i początku sezonu grillowego. Ograniczona podaż tuczników w UE, związana ze spadkiem pogłowia loch, powinna podnieść ceny w okolice 6,30–6,60 zł/kg (kl. E) – prognozuje prezes Aleksander Dargiewicz, prezes Krajowego Związku Pracodawców Producentów Trzody Chlewnej POLPIG.
Prognozy na przyszłość
Jego zdaniem w maju i czerwcu na rynek może dodatkowo pozytywnie wpłynąć rozwijający się eksport na Filipiny.
- Jeżeli ceny zbóż pozostaną stabilne, większość gospodarstw może osiągnąć dodatnią rentowność. W tym okresie przewiduje się, że ceny w wadze poubojowej mogą przekroczyć nawet 7 zł/kg. Końcówka 2026 roku również zapowiada się optymistycznie. Analitycy przewidują, że jeżeli nie wystąpią duże zakłócenia globalne, cena skupu może w grudniu osiągnąć około 6,75 zł/kg. Mimo to średnia roczna nadal będzie niższa niż w 2025 roku ze względu na bardzo słabe wyniki na początku roku – podsumowuje prezes POLPIG-u.
- Tagi:
- ceny tucznika
- tucznik
- ceny




























