Dlaczego jedni rolnicy zarabiają krocie, a inni liczą straty?
Według szacunków GUS Średnia wydajność krowy mlecznej w 2025 roku wyniosła 7764 litrów mleka rocznie. W przeciągu ostatnich 12 lat wzrosła ona o ponad 2200 litrów. Pamiętajmy jednak, że są to ilości uśrednione. Rekordzistki osiągają dwa razy tyle. Najniższe wydajności natomiast to zaledwie kilka tysięcy litrów rocznie. Najlepsi hodowcy z 2024 roku, docenieni przez Mleczne Laury organizowane przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, osiągali wyniki od blisko 13 tys. do 15 tys. kilogramów rocznie. Rekordzista, pochodzący z Wielkopolski, przekroczył natomiast 16 tysięcy kilogramów rocznie (1 litr mleka waży średnio około 1,03 kg). Widać zatem, jak z biegiem lat rynek niejako wymusza na producentach, aby wydajności były jeszcze lepsze, ale nie tylko. Jak podkreśla Martin Ziaja, hodowca oraz Przewodniczący Rady Ekonomicznej ds. Produkcji i Rynku Mleka, nie tylko liczy się ilość, ale przede wszystkim jakość, bo z dobrej jakości mleka wyprodukuje się dobrej jakości produkty, czego oczekują konsumenci. Jak zatem osiągnąć jedno i drugie? Jak zwiększyć opłacalność produkcji?
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Rozwój gospodarstw poprzez inwestycje
Wpływ na to, że Polska staje się potęgą w produkcji mleka i produktów mlecznych ma kilka czynników. Jednym z nich jest widoczny w ostatnich latach dynamiczny rozwój gospodarstw mlecznych. Inwestycje w nie to również wychodzenie konsumentom naprzeciw.
- Tylko bogata oferta najwyższej jakości produktów, pozwoli naszej branży utrzymać się i zdobywać kolejne rynki zbytu - mówi hodowca oraz Przewodniczący Rady Ekonomicznej ds. Produkcji i Rynku Mleka, Martin Ziaja.
Inwestycja w gospodarstwo powinna również zapewnienić odpowiednie warunki utrzymywanym zwierzętom. Jak podkreśla Ziaja, gospodarstwa, które Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka ma pod swoja oceną - w jego opinii jedne z najlepszych - kładą duży nacisk na zapewnienie zwierzętom coraz to lepszych warunków.
- Dobrostan to są namacalne rzeczy. Rośnie nam dzięki temu wydajność, długowieczność i zdrowotność. A poprawiając zdrowotność krów, poprawiamy też zdecydowanie jakość mleka. A jakość mleka z kolei może być naszym atutem. I tędy droga dla polskiego mleczarstwa na rynku światowym - z jakością i z ciekawą ofertą, tym bardziej, że dzisiaj klient, zwłaszcza ten zachodnioeuropejski, ale też ten w Polsce, pyta, jak te zwierzęta żyją, jak są traktowane, kto i jak się nimi zajmuje. To wszystko ma wpływ na możliwości zbytu naszego towaru - zapewnia Martin Ziaja.
O tym, co wpływa na wydajność krów, mówi nam również Dorota Grabarczyk, analityk rynku mleka z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka.
- W przypadku wzrostu wydajności krów decydujące znaczenie ma lepsze wykorzystanie paszy przez krowy, zarządzanie stadem, ale również praca hodowlana, którą wykonują hodowcy, mam tu na myśli np. odpowiedni dobór do kojarzeń. Hodowcy przy zarządzaniu stadem korzystają z odpowiednich narzędzi, które dostarcza im m.in. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka tj. raporty wynikowe z próbnych ubojów, z doradztwa żywieniowego, hodowlanego. Wszystkie te czynniki wpływają na to, że można lepiej wykorzystać potencjał krów z zapewnieniem dobrostanu, zdrowia zwierząt - wyjaśnia specjalista rynku.
Produkcja mleka w Polsce nadal będzie rosła
Dane przedstawione przez GUS dotyczące produkcji mleka w Polsce pokazują, w jak szybkim tempie ona rośnie. Nacisk na inwestycje w branżę mleczna wskazują, że te wyniki w kolejnych latach będą jeszcze wyższe.
- Oczywiście, że produkcja mleka w Polsce będzie rosła. Jesteśmy już w tej chwili w czołówce europejskiej pod względem wydajności. Krowa jest takim organizmem, który ma bardzo duży potencjał. Kwestią jest, jak o niego zadbamy. Im więcej o tę krowę dbamy pod każdym względem: zdrowia, dobrostanu, żywienia czy behawioru, tym ona nam się bardziej odpłaca wydajnością i jakością mleka - zauważa specjalista.
Wyprodukować mleko dobrej jakości
Kluczem w tym wszystkim jest również wyprodukowanie dobrej jakości mleka.
- Nie tylko dużo litrów, dużo wody z dużą zawartością komórek somatycznych - absolutnie nie. My chcemy mieć mleko o bardzo niskiej zawartości komórek somatycznych, to jest nasz cel. To są wymogi mleczarni, bo z takiego mleka można produkować bardzo dobre produkty. Wiadomo, tłuszcz, białko, kazeina o jak najwyższych parametrach, to się z tym wszystko łączy. A im bardziej o krowy dbamy, tym łatwiej jest to nam osiągnąć. I tu jest coraz większa grupa hodowców, producentów mleka, którzy są tego świadomi, dlatego tak się dzieje, dlatego to tak postępuje. Dlatego mamy też w kraju bardzo duże rozpiętości między tymi, którzy doją średnio po kilkanaście tysięcy litrów mleka od krowy rocznie, sprzedają tego mleka kilkanaście tysięcy litrów, a tymi, którzy niestety jeszcze doją cztery pięć tysięcy i są niezadowoleni, że nie można na tym rynku zarobić, że są straty, że koszty wysokie - wyjaśnia hodowca.
- Tagi:
- mleko
- rynek mleka





























